Jednym z gwiazdozbiorów zodiakalnych, leżących blisko ekliptyki (płaszczyzny orbity Ziemi na sferze niebieskiej), jest Lew – na zodiaku między Panną a Rakiem. Najjaśniejszą (w sensie widzialnym, nie jasności absolutnej) gwiazdę w Lwie – czyli Regulusa właśnie – oznaczamy jako alfa Leonis, zgodnie ze zwyczajem nadawania kolejnych greckich liter alfabetu gwiazdom w danej konstelacji, szeregując je według jasności. Pierwsza (najjaśniejsza) to właśnie alfa. I tak jest ze wszystkimi 88 gwiazdozbiorami na niebie.

Lew i Regulus w atlasie nieba. Na czerwono ekliptyka, na niebiesko – granice między gwiazdozbiorami. Kółkami zaznaczono obiekty głębokiego nieba – galaktyki, gromady gwiazd itp. Źródło: Wikipedia.
Ta jasność nie wynika z jakiejś nadzwyczajnej fizyki tej gwiazdy (a dokładnie, układu kilku gwiazd) tylko z niewielkiej odległości od Słońca – rzędu 77,5 lat świetlnych. To jak na naszą Galaktykę niewiele – skoro jej promień liczy ponad 30000 lat świetlnych. Słońce jako równie przeciętna gwiazda obiega środek Galaktyki (zwanej też Drogą Mleczną) z okresem kilkuset milionów lat.

Droga Mleczna wg symulacji ESA. Źródło: Gazeta.pl.
Regulusa A (główny układ) można rozbić (ale nie lornetką ani teleskopem naziemnym) na 2 składniki, oddalone od siebie o 0.3 AU (jednostki astronomicznej) czyli 3x bliżej niż układ Ziemia-Słońce. Obieg tych składników wokół wspólnego środka masy zajmuje około 40 dni. Znacznie dalej, bo 180 sekund kątowych (fizycznie 4400 AU), znajduje się inny układ, też podwójny – Regulus B i C. Krąży wokół środka masy z Regulusem A z okresem 130000 lat. Z kolei Regulus B i C są od siebie o 60 AU, obieg wzajemny zajmuje jakieś 600 lat.

Widok Regulusa A (na dole) i (nierozdzielonych) Regulusów B i C przez teleskop Celestron ICGEM DX1100. Ekspozycja 30 s. Źródło: Drew Farwell.
Czyli mamy do czynienia z układem (przynajmniej) poczwórnym. Podobny ruch własny co Regulusy A, B i C ma jeszcze inna gwiazda, ale bardzo oddalona na niebie od nich a jej okres obiegu wokół środka masy z Regulusem może wynosić nawet 200 milionów lat (zwykłych, nie świetlnych – świetlne to miara odległości). Regulus Aa i Ab mają łączną jasność wizualną +1,4 magnitudo – czyli słabiej niż Saturn w opozycji a mocniej niż kolejny gazowy olbrzym, Uran.
https://www.youtube.com/shorts/CEqpqghD-Ds – film z liniami widmowymi gwiazdy spektroskopowo podwójnej.
Można zadać pytanie, jak pomimo nikłej odległości obu składników od siebie (0.015 sekundy kątowej) wykryto Regulusa Ab? Odpowiedzią jest analiza widma tego układu, podobnego do dwóch przesuwających się względem siebie „grzebieni” linii widmowych od każdego z tych składników. Z grubsza, gdy jeden się od nas oddala to drugi przybliża, co pozwala na rozróżnienie także ich składu chemicznego (i ustalenie „typu widmowego” Aa i Ab).

Wyobrażenie widoku Regulusa przez wysokiej rozdzielczości teleskop kosmiczny – 2 milliarcseconds to kątowo 1/50000 średnicy Jowisza w opozycji. Źródło: Wikipedia.
Typ spektralny Regulusa Aa jest dość wczesny (jest gwiazdą typu B), co oznacza ciało gorące i szybko zużywające swoje rezerwy wodoru, natomiast obiegający go Regulus Ab jest prawdopodobnie białym karłem, czyli gwiazdą zaawansowaną wiekiem, palącą się znacznie wolniej niż Aa. Ciekawostką jest bardzo krótki okres obrotu głównego składnika wokół własnej osi – rzędu 16 godzin (Słońcu zajmuje to 25-36 dni, zależnie czy na równiku, czy na biegunie). A warto pamiętać, że Regulus Aa jest cięższy od Słońca ponad czterokrotnie.

Regulus wyłaniający się zza ciemnego brzegu tarczy Księżyca. Zdjęcie z 2 lutego 2026. Źródło: Bob King, Sky&Telescope.
Jako że Regulus Aa jest silnie spłaszczony wskutek obrotu i swej gazowej konsystencji, zachodzi dla niego pociemnienie brzegowe – na biegunach Regulus Aa jest znacznie jaśniejszy powierzchniowo niż na równiku (gdzie wydaje się chłodniejszy). Natomiast Regulus B i C są typu widmowego K2 i M4, czyli zdecydowanie póżniejszych niż Aa. Mają przez to niższe jasności: 8,1 i 13,5 magnitudo. Zatem nie są widoczne gołym okiem jako para a Regulusa C nie widać także przez lornetkę. Regulus B i C są oddalone na niebie od siebie o 2 sekundy kątowe.

Regulus wg symulacji programu Stellarium przechodzi zakrycie brzegowe (za górami na Księżycu, podobnie jak perły Bailly’ego powstają w zaćmieniu Słońca). Źródło: Sky&Telescope.
Pora na wytłumaczenie się z tej „gwiazdy królewskiej”. Regulus w astronomii perskiej (a wcześniej, babilońskiej i asyryjskiej) jest jedną z czterech gwiazd (oprócz Antaresa, Aldebarana i Fomalhauta) traktowanych jako strażniczki kolejnych 4 pór roku i 4 głównych kierunków na niebie. Kosmologia starożytna w Regulusie upatrywała wojownika przeciwko złym siłom. Po łacinie „regulus” oznacza „małego króla”, więc wszystko się łączy.

Efemeryda zakrycia Regulusa przez Księżyc z 26 kwietnia 2026 r. Na biało granice widoczności zakrycia w nocy, na niebiesko – o zmierzchu, na czerwono (linia kreskowana) – w dzień. Niebieski owal oznacza tereny, z których zakrycie widoczne jest w momencie wschodu/zachodu Księżyca (trochę jak efemeryda zaćmienia Słońca, choć parametry i zakres widoczności inny). Źródło: program Occult 4.0, Sky&Telescope.
Regulus – z racji swojego położenia prawie dokładnie na ekliptyce – jest zakrywany przez Księżyc (bardzo często) i przez planety (rzadziej, ale się zdarza). W internecie można obejrzeć szereg filmów z tego rodzaju zjawisk. Są one do przewidzenia a ich efemeryda widnieje w rocznikach zjawisk astronomicznych.

Gwiazdozbiór Lwa na jesiennym niebie. U dołu widoczny Jowisz. Źródło: Till Credner, Wikipedia.
Regulus jest gwiazdą nieba jesiennego i zimowego, wtedy nocą świeci nad nami w pełnej okazałości – podobnie jak jego macierzysty gwiazdozbiór – Lew. Jest 21-tą co do jasności gwiazdą na niebie, a w lornetce da się go rozdzielić na gwiazdę podwójną. Stwierdzenie potrójności wymaga teleskopu o średnicy zwierciadła rzędu 30 cm. Udanych obserwacji!
Literatura:
Sky & Telescope, Astronomy, Wikipedia, Gazeta Wyborcza.
